Szczurobidy z interwencji


Ogłoszenie brzmiało „szczury po 4 zł”. Okazało się, że szczurów jest ogrom i że mieszkają na sianie w wolierze w zagrodzie pewnego młodzianina. Dzięki pomocy Ekostraży i TOZu, udało się odebrać wszystkie zwierzęta (część została pod opieką Ekostraży, do nas trafiły szczury).
Szczurów jest 60! Zarobaczone, zagrzybione, zaciążone, zaniedbane…
Trudno napisać coś więcej – po prostu bardzo prosimy o wsparcie finansowe!

Nasz numer konta:
88 2030 0045 1110 0000 0255 5150
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt- Viva! (Viva Gryzonie)
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39 03-772 Warszawa

PayPal: gryzonie.interwencje@viva.org.pl
z dopiskiem: szczurobidy

Aktualności na facebooku >tutaj< :)

20664936_1546033132115340_136829220461336150_n

20841195_1986240934941007_8169106093747185329_n

Jak to wyglądało?

Odebraliśmy zwierzęta z warunków, które ciężko opisać. Właściciel pseudohodowli dodatkowo przyznał się do „porządnego” sprzątania wczoraj w nocy, więc wolimy nie myśleć, jak to wyglądało wcześniej.
Zwierzęta stłoczone były po kilkadziesiąt w małych klatkach wykonanych z drewna. Każda klatka miala tylko część jednej ściany wykonaną z materiału umożliwiającego wentylację. Całość kryta była blachą. Za klatkami umieszczone zostały łapki na myszy, prawdopodobnie do zabijania uciekających z pomieszczeń szczurów. Udało się złapać szczura, który został zauważony na wolności, ukryty pod blachą.
Temperatura wewnątrz klatek osiągała 50 stopni Celsjusza. Klatki były wyłożone starym sianem, cuchnącym moczem. Pod jednodniową warstwą siana widoczne było podłoże zgniłe w wyniku oddziaływania moczu. Zwierzęta żywione były niewielką ilością owsa, nie miały dostępu do czystej wody – w klatce na 30 szczurów był niewielki talerz ze zgniłą wodą oraz poidło przemysłowe dla królików, z którego szczury nie były w stanie korzystać. Zwierzęta leżały w stanie silnego odwodnienia, nie reagowały na otwarcie klatki i manewry wewnątrz nich. Dopiero podczas wyłapywania zaczęły reagować skrajną paniką.
Świnki morskie zastaliśmy w lepszym stanie. Właściciel zwierząt tłumaczył to faktem, że „na temat świnek czytał, o szczurach nie”. Wciąż jednak warunki były skandaliczne.

Wszystkie szczury są odrobaczone w kierunku pasożytów zewnętrznych, nicieni oraz tasiemców – badanie kliniczne wykazało ich obecność. Wszystkie samice zostały poddane zabiegom zapobiegającym utrzymaniu ewentualnej ciąży. Jedna z samic samoistnie poroniła i zostanie poddana zabiegowi kastracji. Druga została znaleziona w około 2. tygodniu ciąży i zostanie poddana zabiegowi kastracji aborcyjnej.
Wszystkie szczury są w wieku do pół roku, większość ma 2-3 miesiące.
Prawdopodobnie wszystkie szczury pozostaną niewielkich wymiarów ze względu na skarłowacenie (2-3 miesięczne szczury ważą 100g, w prawidłowej hodowli taką masę osiąga zdrowe 4-5 tygodniowe zwierzę.